Collegium Varsoviense

Ocena 1.0

Szkoła nawiązuje do pierwotnego podejścia do uniwersytetu, jako miejsca prowadzenia badań naukowych i kształcenia studentów w głównych dziedzinach aktywności intelektualnej człowieka. Zamierza więc przełamać utrwalony w tradycji polskiej podział na uczelnie o ograniczonym zakresie zainteresowań - uniwersytety, uczelnie najbardziej, ale nie w pełni uniwersalne, politechniki, szkoły rolnicze, akademie medyczne, szkoły pedagogiczne. Potrzeba kształtowania środowiska bardziej uniwersalnego, a jednocześnie zróżnicowanego wewnętrznie jest coraz wyraźniejsza. Widoczne są nieporozumienia powodowane w znacznym stopniu wąsko pojętym wykształceniem i brakiem stałego kontaktu pomiędzy młodzieżą o różnych zainteresowaniach i różnym sposobie myślenia. Praca zawodowa zwykle te podziały pogłębia. Szkoła pragnie więc stworzyć swoim studentom forum wymiany myśli w najszerszym zakresie.

Szkoła powstaje w Warszawie, w największym ośrodku intelektualnym kraju, w którym działa wiele uczelni państwowych i prywatnych. Od innych uczelni ma ją wyróżnić właśnie ten uniwersalny charakter. W Warszawie działa znakomicie Uniwersytet Warszawski, uczelnia państwowa. Rozpoczyna działalność Uniwersytet im. Stefana Wyszyńskiego, uczelnia państwowa pod auspicjami Kościoła. Wydaje się więc, że prywatna uczelnia o charakterze uniwersyteckim będzie stanowiła tu znakomite uzupełnienie, a w przyszłości także zdrową konkurencję. Odnosi się to również w stosunku do uczelni bardziej branżowych.
W celu realizacji takich zamierzeń uczelnia w perspektywie kilku lat zamierza uruchomić studia na wszystkich trzech poziomach:

* licencjackim i inżynierskim
* magisterskim
* doktoranckim

w zakresie głównych dziedzin działalności ludzkiej, czyli studia humanistyczne, przyrodnicze, ekonomiczne, społeczne, techniczne, urbanistyczne, rolnicze, ochrony zdrowia i ekologiczne. Jest sprawą oczywistą, że dojście do tego celu musi potrwać i dlatego w pierwszych latach zamierza się zorganizować sześć wydziałów:

* humanistyczny;
* ekonomiczno-społeczny;
* techniczny;
* ochrony środowiska i zdrowia człowieka,
* prawa, administracji i europeistyki,
* sztuki
* prowadzące kształcenie w wybranych kierunkach.

Bezpośrednie sąsiedztwo zaawansowanych specjalności technicznych skłoni wydział humanistyczny do podjęcia problematyki człowieka we współczesnej cywilizacji technicznej.
I odwrotnie, możliwość bliskiej współpracy z innymi wydziałami, przede wszystkim wydziałem humanistycznym wpływa na lepsze i pełniejsze uwzględnienie problematyki człowieka
w systemie człowiek - obiekt techniczny - środowisko. Problematyka analizująca relacje człowiek i jego cywilizacja, staje się przedmiotem nie tylko niezbędnych, ale i niezwykle interesujących refleksji, badań oraz poszukiwań artystycznych w dobie wzrastającego uzależnienia się od coraz bardziej zaawansowanej techniki.

Rozległość studiów nad różnymi aspektami cywilizacji technicznej może być polem swoistej integracji kierunków technicznych i humanistycznych, a tym samym dać szerokie pole analiz filozoficznych, socjologicznych, psychologicznych, estetycznych, politologicznych i prawnych.

Podobne relacje zaistnieją pomiędzy wszystkimi wydziałami Uczelni. Wydział ekonomiczno-społeczny ukierunkowany będzie na sferę techniki i ochronę zdrowia, a w tej ostatniej z kolei będą silnie akcentowane aspekty ekonomiczne.

Uwzględnienie opisanych powyżej obszarów problemowych nabiera jeszcze innego charakteru w powiązaniu z następnym kluczowym elementem misji Szkoły jakim jest integracja europejska. Wymaga to bardzo poważnego potraktowania zjawisk komunikacji międzyludzkiej w różnorodnych jej aspektach i wymiarach. Implikuje to konieczność podjęcia szerokich interdyscyplinarnych studiów nad procesami komunikacji zarówno w jej płaszczyźnie kulturowej, w tym również międzykulturowej, politycznej, cywilizacyjnej, związanej z takimi zjawiskami jak globalizacja kultury (wychodząc poza europejską perspektywę problemu), jak również w związku z intensyfikacją znaczenia menedżerskiej wizji problematyki komunikacji.

Przejawia się ona w konieczności rozwijania tzw. Międzykulturowych strategii zarządzania (intercultural managment), dla których sztuka umiejętnej komunikacji w środowiskach wielokulturowych, w zarządzaniu międzynarodowym personelem firm i organizacji staje się jedną z podstawowych.

Nie da się osiągnąć wypisanych wyżej celów bez rozwoju sztuki motywowania i przewodzenia, która jest jedną z najbardziej cenionych umiejętności w świcie postępu cywilizacyjnego, w świecie narastającej różnorodności, wielości i pluralizmu, ale i dezintegracji, konfliktów i patologii. Problemy te nie są możliwe do opisania przez jedną tylko z nauk, wymagają transdyscyplinarnej współpracy nauk społecznych, kulturoznawczych, psychologicznych i filozoficznych, tak jak to jest na najwybitniejszych uczelniach świata.

Odnalezienie własnej drogi w labiryncie współczesnego świata, pozytywne przeniesienie jej w działania o charakterze społecznym, które pozwalają wyzwolić potencjał grupy lub społeczności, personelu lub załogi, stanowić może o wielkiej wartości naszego miejsca wśród innych o kompetentnym i odpowiedzialnym sposobie realizacji funkcji kierowniczych, animacyjnych i przywódczych, Jest to wielkie wyzwanie jakie stoi przed uczelnią, która chce zaistnieć w życiu społecznym i narodowym, rozumiejąc możliwości i powinności swego środowiska w strumieniu ogarniających nas zmian i przewartościowań.

Idąc za myślą Staszica - Umiejętności dopotąd są jeszcze próżnym wynalazkiem może i czczym tylko rozumu wywodem albo próżniactwa zabawą, dopotąd nie są zastosowane do użytku narodu - proces kształcenia w szkole ukierunkowany będzie na takie kształtowanie umysłowości studentów, żeby umieli oni zarówno zdobytą wiedzę podstawową jak i umiejętności spożytkować praktycznie w wybranych przez siebie zawodach i miejscach pracy.

Szkoła będzie aktywnie uczestniczyła w życiu akademickim w Polsce, a także rozwijała współpracę międzynarodową. Program szkoły będzie dostosowany do wymogów Unii Europejskiej, tak żeby mógł być podstawą do uznawania jej dyplomów w skali Europy i umożliwić absolwentom podejmowanie pracy w krajach europejskich. W szkole zostanie położony duży nacisk na wykształcenie właściwych postaw etycznych i przestrzeganie dobrych obyczajów. W tym celu prowadzone będą studia nad podstawowymi systemami wartości społecznych i kulturowych, studia w zakresie etyki i jej zastosowań. Bez tego działania praktycznie byłyby zawieszone w próżni. Na tej podstawie prowadzona będzie działalność mająca na celu wyrobienie w studentach potrzeby uczciwości, solidarności, kultury osobistej, poszanowania człowieka i dbałości o środowisko. Jest to warunek prawidłowego rozwoju społeczeństwa i przeciwdziałania patologiom społecznym.

Struktura organizacyjna szkoły przedstawiona w statucie stanowi realizację postulowanego obecnie rozdziału obowiązków i kompetencji organów szkoły. Przewiduje się więc zróżnicowanie zakresu kompetencji i odpowiedzialności, w zakresie nauki i dydaktyki podporządkowanej bezpośrednio rektorowi, którym powinien być uczony o uznanym autorytecie naukowym i dydaktycznym oraz w zakresie ekonomicznym, prawnym i organizacyjnym podległym kanclerzowi, którym powinien być doświadczony menedżer, znający problematykę szkolnictwa wyższego.

W pierwszym okresie struktura szkoły będzie scentralizowana i hierarchiczna, z silną władzą organów jednoosobowych, przede wszystkim rektora i kanclerza. Jest to konieczne w procesie tworzenia szkoły, ustalania jej struktury i sposobu działania. Po ukształtowaniu się odpowiednio silnego środowiska akademickiego szkoły przewiduje się nadanie większych kompetencji organom kolegialnym, przede wszystkim senatowi.

W przypadku likwidacji Szkoły cały zgromadzony majątek przekazany będzie instytucji non profit działającej w obszarze edukacji.

  • województwo: mazowieckie
  • miasto: Warszawa
  • ulica: Górczewska
  • Nr domu: 212
  • Nr mieszkania: 226
  • strona www: www.sww.edu.pl
  • e-mail:sww@sww.edu.pl
  • tel: (22) 312 22 13
  • fax: (22) 312 22 13
  • słowa kluczowe: Collegium Varsoviense
  • numer referencyjny: 3915

Dodaj do: Dodaj do gwar Dodaj do wykop Dodaj do linkr Dodaj do delicious Dodaj do technorati Dodaj do digg



Komentarze

Poszodowany 2010-02-12

Szkoła kolejny raz naciągnęła studentów nie wywiązując się z zadań dydaktycznych. Pomimo rozwiązania umowy nie można odzyskać wpłaconego czesnego. Więcej informacji o konsorcjum CV i WWSE na http://www.sww.freewebweb.com/

Anna 2010-02-09

Powierdzam. Jeśli tu uczy się zarządzania to niepoważne bo ci ludzie nie mają o tym pojęcia.Podobnie jset na innych kierunkach które istnieją tylko teoretycznie.Wielka lipa

Kaśka 2009-12-20

To kawałek stronki o której pisze Artur. Też uważam że wyższa ocena niż 1 to porażka. Założycielami Szkoły Wyższej Warszawskiej, która z założenia miała być niepaństwowym uniwersytetem, były cztery osoby fizyczne i trzy tzw. osoby prawne. Byli to, określani mianem wielkich rektorów, trzej wybitni profesorowie: ks. prof. Mieczysław Krąpiec (wieloletni rektor KUL), prof. Jan Szczepański (twórca i wieloletni rektor Uniwersytetu Łódzkiego), prof. Marek Dietrich (wieloletni rektor Politechniki Warszawskiej). Pozostali to: Jerzy Paluch, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A., Fundacja Rozwoju Edukacji i Techniki powołana przez rektora Wojskowej Akademii Technicznej oraz ówczesna Gmina Warszawa Bemowo. Na żądanie Ministerstwa aby we wniosku o utworzenie uczelni występował jeden założyciel, wszystkie te osoby przekazały swoje prawa Fundacji Rozwoju Edukacji i Techniki i ona stała się formalnym założycielem. Dlatego Fundacja wszystko co robiła, robiła tak aby wokół szkoły wszystko było krystalicznie czyste, transparentne, bez podejrzeń o jakiekolwiek \"ciemne interesy\". W końcu to Wojskowa Akademia Techniczna była poprzez Fundację była założycielem uczelni. WAT także zainwestowała sporo środków finansowych w utworzenie uczelni. W zamian założyciele mieli, osobiście lub przez swoich przedstawicieli, jako członkowie tzw. Rady Powierniczej pilnować tego co było ich wkładem w tworzenie uczelni oraz tego aby była ona uczelnią w pełni społeczną. Wojskowej Akademii Technicznej bardzo wówczas zależało aby uczelnia powstała, ponieważ istniało realne zagrożenie jej likwidacji ponadto sama potrzebowała pieniędzy. Wynajem sal dla SWW mógl je przynieść. Co warto podkreślić, aby nie było tzw. żadnych. \"ciągot\" finansowych w statucie szkoły był zapis, że majątek w razie likwidacji szkoły przekazywany jest Fundacji. W statucie Fundacji zaś był zapis, że majątek w przypadku jej likwidacji przekazywany jest na rzecz Ministerstwa Obrony Narodowej. Tak więc nikt nie mogł się na niej uwłaszczyć. Taka była wola twórców aby uczelnia miała społeczny charakter. Trzej profesorowie stworzyli koncepcje uczelni oraz aktywnie uczestniczyli w tworzeniu kierunków studiów. PGNiG SA przekazała kapitał założycielski - 500.000,00 zł., Gmina Warszawa Bemowo przekazała na uczelni Rozwój 750.000,00 zł. Jerzy Paluch zorganizował Fundację Rozwoju Edukacji i Techniki i kierował nią prawie dwa lata do chwili wpisania uczelni do rejestru uczelni niepaństwowych. Towarzyszyła mu w tych pracach kilkudziesięcioosobowa grupa wolontariuszy, którzy chcieli związać się ze szkołą na długie lata. Pracę w uczelni zadeklarowało ponad 1300 nauczycieli akademickich, w tym ponad 350 to profesorowie. Uczelnia rozpoczęła swój byt 28 grudnia 2001 r. Na początku 2002 r. prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Edukacji i Techniki zostal Andrzej Piętak z Wojskowej Akademii Technicznej. Aby uczelnia sprawnie mogła działaći zarząd fundacji powinien powołać Radę Powierniczą. I tu rozpoczęły się haniebne działania A. Piętaka, ktore doprowadziły do tego, że dzisiaj uczelnia nie jest społeczną i zamiast być wielowydziałową przodującą uczelnią, jest zwykłą szkołą wyższą, jakich wiele w kraju. A. Piętak i inni członkowie zarządu fundacji, także z Wojskowej Akademii Technicznej (Jerzy Krasowski i Adam Kawalec) zignorowali udział profesorów w Radzie Powierniczej. Tworzyli tę Radę przez ponad półtora roku. Było to powodem, iż w uczelni występowały nieprawidłowości, np. było dwoje rektorów i dwie Rady Powiernicze. Którzy rektorzy i które Rady Powiernicze były legalne tak naprawdę nie wiadomo ponieważ do dzisiaj toczą się postępowania sądowe oraz inne. Swój niechlubny udział miał w tym również Jerzy Świątek z Politechniki Wrocławskiej, który jako rzekomy przewodniczący Rady Powierniczej nie miał pojęcia o szkolnictwie niepaństwowym i chciał z SWW zrobić uczelnię, która miała działać jak państwowa. Na przełomie 2002 i 2003 roku zmienił się rektor WAT. Rektora Andrzeja Ameljańczyka zastąpił Bogusław Smólski. Nowy rektor uznał, że trzeba się pozbyć Szkoły Wyższej Warszawskiej. I tak się stało. W 2003 r. Szkoła straciła uprawnienia magisterskie na Politologii. A. Piętak z ówczesnym rektorem ( jego kolega z Politechniki Warszawskiej ) Stanisławem Radkowskim wymyślili coś tak bezsensownego, że SWW niemal doprowadziło do upadku. Postanowili oddać ponad 400 studentów innym uczelniom niepaństwowym. W tej nowej sytuacji A. Piętak i S. Radkowski zamiast kontynuować studia na Politologii, co byłoby w pełni legalne i dałoby pieniądze na jej funkcjonowanie postanowił oddać innym uczelniom ponad 400 studentów. Szkoła straciła przez te \"genialne\" działania z oddaniem studentów ok. 2 mln. zł. rocznie. Postanowił także A. Piętak oddać prawa założycielskie. Ale nie zwrócić je innym założycielom, którzy ją tworzyli i przekazali fundacji swoje prawa. Postanowił przekazać szkołę lub sprzedać ją osobom ją spoza tego grona doprowadzając do uwłaszczenia się na niej. Ostatecznie zostal nowym właścicielem na początku 2004 roku został były pracownik WAT i były wicekanclerz uczelni Robert Gmaj. W to, że dostał uczelnię w prezencie nie bardzo chce nam się wierzyć. W końcu nikt zdrowy na umyśle nie oddaje w prezencie uczelni z 10-ma kierunkami i tysiącem studentów, której koszt utworzenia to kwota ponad 3 mln. zł. Jak więc stał się Robert Gmaj założycielem Szkoly Wyższej Warszawskiej (czyli właścicielem bo w jego ręce trafia wszystko po likwidacji uczelni)? Najpierw został pełnomocnikiem fundacji by w jej imieniu występować jako założyciel. Co ciekawe, A. Piętak i kierowany przez niego zarząd fundacji zrzekli się prawa do wycofania tego pełnomocnitwa. Fundacja wystąpiła o przeniesienie praw na jego firmę Cyberonet Sp. z o.o. Minister nie zgodził się. Potem wystąpił jako pełnomocnik fundacji z wnioskiem o przeniesienie praw założycielskich na siebie. I tak w 2006 roku stał się jedynym założycielem (właścicielem) uczelni. Wyrzucił dawnych współpracowników i kolegów. Zmienił statut i w ten posób ze statutu zginęła Rada Powiernicza. Zmienił logo uczelni i nazwę na Collegium Varsoviensis, potem na Collegium Varsoviense. Uważamy, że logo i nowe nazwy są do niczego, ale to kwestia gustu. Jesli chcecie zobaczyć jak wyglądała uczelnia wcześniej proszę zajrzeć na stronę http://web.archive.org/web/ * / http://www.sww.edu.pl i wybrać okres jaki Was zainteresuje. W tak zwanym międzyczasie udało się R. Gmajowi przejąć na niekorzyść sponsora SWW - firmy Vip Exclusive Sp. z o.o. umowę dzierżawy budynku TESCO przy Górczewskiej 212/226, zatrzymać majątek tej spółki na ponad pół miliona złotych, zniszczyć Liceum Dyplomacji i Rynków Kapitałowych zatrzymując majątek tego Liceum o wartości ponad sto tysięcy złotych. Pozbył się skutecznie tych co szkołę stworzyli. Uwielbia, występując pod przykrywką uczelni lub swojej spółki Cyberonet wytaczać swoim przeciwnikom procesy i próbuje albo zamknąć im usta albo upokarzać tych, którzy mają śmiałość mówić prawdę. Ale prawda nas wyzwoli Panie Gmaj. I Pana Gmaja też. Mniej więcej od tego samego czasu jego syn Piotr Gmaj za działania polityczne w roli asystenta posła W. Dzikowskiego został zatrudniony, jako 26-letni, \"doświadczony \" polityk w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego w gabinecie politycznym pani minister Barbary Kudryckiej. Wcześniej robił błyskawiczną karierę zawodową w SWW i w Instytucie Organizacji i Zarządzania w Przemyśle ORGMASZ. Jego dyrektorem byl Grzegorz Górski, kolejny rektor uczelni zatrudniony przez R. Gmaja. I chyba wszystkie powiązania będą jasne. Nie trzeba dodawać, że w tej sytuacji Robert Gmaj ma pełne wsparcie Ministerstwa. No, może już nie takie pełne ponieważ od grudnia 2009 r. na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie ma już Piotra Gmaja w gronie doradców. Może Pani Minister dostrzegła wreszcie o co chodzi ? Robert Gmaj przejął także inną uczelnię Wyższą Warszawską Szkołę Ekonomiczną im. E. Wiszniewskiego, poprzez przejęcie fundacji będącej założycielem tej szkoły. Czyli w taki sam sposób jak SWW. Dzisiaj, aby ukryć się jako właściciel oficjalnie przekazał prawa założycielskie Fundacji Rozwoju Edukacji i Nauki, aby jednoosobowo wszechmocnie \"pociągać za sznurki\" jako jej pełnomocnik. W bardzo podobny sposób działają także wspólnicy R. Gmaja i Collegium Varsoviense, którzy prowadzą inną uczelnię, a właściwie dwie, ponieważ niedawno przejęli w identyczny sposób Wyższą Szkołę Komunikowania, Politologii i Stosunków Społecznych w Warszawie. Tam niestety człowiek, który ją stworzył i nią kierował Henryk Jóźwiak nie przeżył tego przejęcia. Został posądzony o działanie na niekorzysć szkoły. Zmarł na zawał przed przesłuchaniem w prokuraturze. Ta pierwsza szkoła to Wyższa Szkola Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki. Ci, którzy stworzyli Szkołę Wyższą Warszawską jeszcze na szczęście żyją i mogą , a nawet muszą przekazać opinii społecznej prawdę. Warto zauważyć, że kanclerz SWW też został posądzony o działanie na szkodę szkoły. Prokuratura umorzyła oczywiście postępowanie. Widać podobieństwa w działaniu tych gentlemanów, którzy mają smiałość kształcić studentów ? Opowiedzcie sobie sami. Warto dodać jeszcze słów kilka o metodzie jaką do perfekcji dopracowały te osoby, które lubią zawłaszczać sobie cudzą pracę. Składają pozew o odszkodowanie a potem proponują ugodę. W ten sposób zamiast pieniędzy otrzymują jakieś prawa. Tak właśnie założycielem Szkoły Wyższej Warszawskiej został R. Gmaj. Czasem też występują o rzekome odszkodowanie aby je wyłudzić. Gdy drugiej strony nie stać na dobrych prawników takie wyłudzenie może się udać. Dzisiaj Stowarzyszenie Poszkodowanych, czyli ci którzy uczelnię tworzyli i zostali z niej wyrzuceni oraz poszkodowani studenci i pracownicy szkoły prowadzą różne działania aby ujawnić kulisy przejmowania uczelni i społecznych pieniędzy. Toczy się wiele procesów i postępowań, ktore powoli dobiegają końca i niebawem ujawni się bardzo wiele szczegółów tych haniebnych działań.

Jolka 2009-06-15

Kto wystawił ocenę 4 tej szkole ? To totalna porażka.

Artur 2009-02-12

Załosna szkoła, beznadziejny poziom, ciągłe problemy z salami, trzeba się ciągle przemieszczać, stosunek ceny do jakości - tragiczny, nie polecam. Podobno można o niej poczytać na www.sww.freewebweb.com

Dodaj komentarz

  1. Autor
  2. Treść opinii
  3. Ocena

Podobne oferty

Krakowska Szkoła Wyższa

Krakowska Szkoła Wyższa

W roku akademickim 2005/2006 Krakowska Szkoła Wyższa im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego stwarza możliwość podj

więcej ››
Collegium Varsoviense

Collegium Varsoviense

Szkoła nawiązuje do pierwotnego podejścia do uniwersytetu, jako miejsca prowadzenia badań naukowych i kształce

więcej ››
Warszawska Szkoła Zarządzania

Warszawska Szkoła Zarządzania

Kierunki kształcenia: Zarządzanie przedsiębiorstwem, Zarządzanie finansami, Zarządzanie personelem, Mar

więcej ››
Milla College

Milla College

Szkoła Wyższa Mila College to jednowydziałowa uczelnia kształcąca specjalistów w zakresie inżynierii oprogramo

więcej ››
Wyższa Szkoła Gospodarki

Wyższa Szkoła Gospodarki

Założycielem Uczelni jest Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „KOLFER” sp. z o.o. - znany organizator t

więcej ››
Collegium Civitas

Collegium Civitas

Studia dzienne licencjackie, magisterskie jednolite, magisterskie uzupełniające w języku polskim Stosunki

więcej ››
Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica

Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica

Kadra dydaktyczna Z Uczelnią współpracuje ponad 600 nauczycieli akademickich, wśród których jest 180 profesor

więcej ››
Puławska Szkoła Wyższa

Puławska Szkoła Wyższa

- WYDZIAŁ EKONOMII: - WYDZIAŁ NAUK SPOŁECZNYCH: - Zarządzanie i marketing - Administracja - Politologia

więcej ››
Akceptujemy płatności przez platnosci.pl

produkcja Pozycjonowanie